![]() |
| www.flickr.com/photos/asterix611 |
Z powodu tego nieoczekiwanego ogłoszenia rozgorzała debata
publiczna nad zaletami zapasów. Trzeba wielu z nim przyznać rację, bo jest to
sport posiadający wiele niepodważalnych zalet oraz „od zawsze” łączony z
Igrzyskami Olimpijskimi. Zapasy są sportem walki polegającym na fizycznym
zmaganiu się dwóch zawodników. Rozgrywane były na każdych Igrzyskach – zarówno
starożytnych jak i nowożytnych. Jak twierdzą specjaliści jest to najstarsza,
najpopularniejsza i jedna z najtańszych form sportowego współzawodnictwa, dostępna
i popularna na całym świecie. Jak jest w rzeczywistości musiałem sprawdzić na
własnej skórze.
Nigdy nie spotkałem nikogo uprawiającego tej dyscypliny i
rzadko o niej słyszałem. Gdy podczas ostatniej Olimpiady Damian Janikowski
sięgnął po medal oczywiście wszyscy mówili o zapasach, ale tylko wtedy. Stąd
moje obawy, co do wspomnianych popularności i dostępności tej dyscypliny.
Jednak próba znalezienia miejsca na trening pokazała, że nie jest to trudne i
faktycznie istnieje wiele ośrodków tego sportu. Udałem się więc na trening do
najbliższego miejsca – sekcji zapaśniczej TS Wisła Kraków.
![]() |
| Damian Janikowski na IO Londyn 2012 - www.facebook.com/DamianJanikowskiOfficial ;/zapasy.org.pl |
Trening w gronie kilku osób rozpoczął się od intensywnej
rozgrzewki. Najbardziej nietypowej z pośród przeze mnie odbytych. Poza częścią
standardową (bieg, skłony itd.) musiałem wykonać nieskończoną ilość przewrotów
oraz rzutów własnym ciałem podczas nich. Brzmi dziwnie, a patrząc z boku
wygląda chyba jeszcze dziwniej. Podczas treningu zapaśniczego upada się jednak
niezliczoną ilość razy i bez odpowiedniej rozgrzewki mogłoby się to zakończyć
groźną kontuzją. Dodatkowym niespotykanym elementem była rozgrzewka karku
polegająca na dociskaniu głowy pod różnymi kątami do podłogi nie dotykając jej
rękami. Po intensywnej rozgrzewce wszelkich potrzebnych mięśni mogłem już rozpocząć
zasadniczą część treningu.
Należy zaznaczyć, że istnieją dwa style zapasów: klasyczny,
w którym dozwolone są jedynie chwyty powyżej pasa oraz styl wolny, który
charakteryzuje się możliwością chwytania również za nogi. Ja trafiłem na
trening tego pierwszego.
Zajęcia odbywały się w parach, w których zawodnicy nawzajem
siebie przerzucali przez ramię tak aby drugi upadł na łopatki. W pojedynku
zapaśniczym najbardziej punktowane jest właśnie takie wykonanie rzutu. Często
przeważa nawet o zwycięstwie danego zawodnika. Wydawało mi się, że wykonanie
takie rzutu nie jest proste i nie dam rady przerzucić nad sobą zawodnika o
podobnej wadze do mojej. Jednak wszystko zależy od techniki – odpowiednie
ustawienie i płynne połączenie sekwencji ruchów. Siła dochodzi z czasem. -
Zawodnicy w toku przygotowań są stopniowo poddawani coraz większym obciążeniom,
przez co organizm ma czas zaadoptować się do późniejszych walk i olbrzymiego
wysiłku fizycznego. – mówi trener sekcji zapaśniczej Piotr Budzyn.
Podczas przerzucania przeciwnika poza dbałością o jego
przewrót na łopatki musiałem także pamiętać, aby upadając nie „zahaczył” o moje
nogi. W jednym z pierwszych przerzutów niestety tak się stało i ostatecznie
bardziej ucierpiałem ja niż przeciwnik. Po kilkunastu powtórzeniach byłem już w
stanie w miarę poprawnie wykonać taki rzut. Choć nie bez sporego zmęczenia.
Jednak był to tylko jeden z wielu rodzajów i wykonywany gdy przeciwnik mi w tym
nie przeszkadzał. Podczas walki jest dużo trudniej. Wszystko należy wypracować
podczas treningów. - Jest to sport 100% bez "ściemniania", tutaj nie
da się oszukiwać. – dodaje trener Budzyn. Warunki fizyczne nie są tutaj
najważniejsze, jeśli tylko jest motywacja i chęć do regularnych treningów każdy
może osiągnąć zadawalający poziom. Nie ma znaczenia także płeć. W tym sporcie
nie ma pojęcia „płci słabszej”. Koszt trenowania nie jest duży – opłata
tygodniowa (w TS Wisła) wynosi 80zł i do tego nie dochodzą praktycznie żadne
inne koszty sprzętowe jak to jest zazwyczaj przy innych dyscyplinach.
![]() |
| Moje próby treningowe |
![]() |
| www.flickr.com/photos/amatuerphotographer |
Zapasy są sportem wszechstronnie rozwijającym sprawność,
wytrzymałość i kondycję. Wielu sportowców innych dyscyplin właśnie od zapasów
rozpoczynało swoje kariery. Jest to bowiem doskonała baza kondycyjna i
wydolnościowa przydatna w każdym innym sporcie. - Ponadto zapasy świetnie
kształtują charakter młodego człowieka, uczą uczciwej rywalizacji i twardej
postawy, uczą życia. – wychwala zalety trener sekcji zapaśniczej TS Wisła.
Wszystko to dowodzi, że sport taki jak ten powinien być
nadal rozgrywany na Igrzyskach olimpijskich. Polecam każdemu choćby
spróbowanie, a samej dyscyplinie i zawodnikom życzę powrotu na olimpijskie łono
już podczas wrześniowych obrad MKOl-u.



