W zabieganym świecie pochylmy się nad samym bieganiem. Jest ono jedną z konkurencji
olimpijskich zaliczanych do lekkiej atletyki. Pozornie powszechną, lecz nie do końca poznaną.
Chociaż pogoda w tym miesiącu nie sprzyja bieganiu, to jest ono nieodzownym elementem naszego życia i to niezależnie od pory roku. Choćby na tramwaj czy spotkanie. Mniej lub więcej - biega każdy.
Jako sport, biegi mają długą tradycję. Należą bowiem do dyscyplin opartych na naturalnym ruchu. Człowiek pierwotny był zmuszony do biegania, które z biegiem lat zaczął wykorzystywać do bardziej przyjemnych celów i rywalizacji.
Tradycyjnie musiałem odbyć „pierwszy” trening biegowy. Sport ten nie jest trenowany w grupach jak inne, lecz przeważnie indywidualnie. Aby odbyć prawdziwy trening skontaktowałem się ze specjalistami – doświadczonym trenerem oraz byłym zawodnikiem dystansów średnich (800m i 1500m). Jak się okazało nie wystarczy po prostu „iść biegać”, a trening biegowy jest bardziej skomplikowany. Składa się on z 5 elementów: tzw. "wybieganie” czyli bieg ciągły dwa razy w tygodniu po 10-15km, „zakres” czyli szybszy bieg ciągły 6-10km raz w tygodniu, bieg interwałowy ze zmianą szybkości tempa raz w tygodniu, trening wytrzymałościowy na siłowni (zimą) lub ćwiczenia biegowe w plenerze znane jako „skip A”, „skip B” itd. (latem), a także (przed startami w zawodach) bieganie konkretnych odległości.
Na trening wybrałem się z byłym zawodnikiem sekcji lekkiej atletyki AZS AWF Kraków Michałem Koconiem, który obecnie trenuje rekreacyjnie. W jego cyklu treningowym, w tym dniu przypadała kolej na „wybieganie” i właśnie w tym elemencie treningu biegowego wziąłem udział. Jak wiadomo najlepszym miejscem na bieganie w Krakowie są Błonia, wiec tam się udaliśmy.
Pogoda w tym dniu wybitnie nie sprzyjała – padał deszcz, a dodatnia temperatura uraczyła nas dużą ilością mokrego śniegu. Jednak dla sportowców pogoda nie może być przeszkodą. Bieg rozpoczęliśmy bez specjalnej rozgrzewki, albowiem w tym rodzaju biegu nie występują nagłe zrywy, które mogą powodować kontuzje.
Taki rodzaj treningu biegowego przewiduje pokonanie 10-15km, które dla mnie początkującego biegacza wyglądały bardzo nierealnie. Po cichu liczyłem jednak na osiągnięcie jednego okrążenia błoń, które wynosi ok. 3,8km. Gdy ruszyliśmy, stopniowo obniżałem jednak swoje oczekiwania. Już po ok.700metrach zacząłem odczuwać lekki ból kostek. Zapewne z powodu braku odpowiedniego obuwia. – Buty są podstawą w bieganiu, amortyzują bowiem stawy i kręgosłup – mówi Michał Kocoń.
Biegłem jednak dalej, mimo uciążliwości. Kolejna pojawiła się mniej więcej w połowie okrążenia czyli po prawie 2 kilometrach – oddech stał się dużo cięższy niż na początku. Ale to mnie jeszcze nie zniechęciło. Ukończenie okrążenia stawało się coraz bardziej realne, choć muszę przyznać, że niewiele było w biegu przyjemności. Następną dolegliwością, która mnie spotkała okazał się ból i ciężkość łydek. Za to kostki i oddech sobie odpuściły przeszkadzanie i po chwili udało się osiągnać upragnione okrążenie!
Po zakończeniu okrążenia nie zatrzymałem się jednak. Uznałem że pobiegnę jeszcze tyle ile dam radę. Przynajmniej do końca „prostej”. Biegło się coraz ciężej, lecz pierwszą prostą udało się osiągnąć. Spróbowałem więc kolejną i… kolejną. W ten sposób, wytyczając sobie kolejne cele mimo sporego już zmęczenia (i dyszenia „jak świnia”) udało się przebiec całe drugie okrążenie! Oznaczało to, że przebiegłem prawie 7,5kilometra. To już jednak była moja górna granica i pożegnałem się z współtowarzyszem biegu, który kontynuował swój trening już beze mnie. Udałem się ciężkim krokiem w stronę domu zastanawiając się jak się mogą nazywać te wszystkie mięśnie, które mnie właśnie bolą. Jednak ze sporą satysfakcją. To było najmilsze doznanie tego treningu.
Z czasem przyjemnych doznań jest więcej, a treningi są mniej uciążliwe. – Przyjemność pojawia się po ok.2 tygodniach treningów – przekonuje były zawodnik AZS AWF Kraków – Po pewnym czasie można biegnąc poczuć jakby się stało w miejscu, a świat naokoło się poruszał. Jest to niezwykłe poczucie swobody. Krajobraz się przesuwa jak gdyby się jechało samochodem. To jest właśnie cała przyjemność biegania, a zarazem niezależność. Można po prostu biec… ale zawsze można się zatrzymać. – dodaje.
Jest to sport dla osób w każdym wieku, zawsze można zacząć. - Dobrym przykładem jest wielokrotny medalista MP Piotr Klimczak, który zaczął trenować biegi w wieku 21lat. Biegi pozytywnie wpływają także na nasz organizm, a w szczególności układ krwionośny i mięśniowy, pozwalają rozładować stres po ciężkim dniu – wylicza zalety trener AZS AWF Kraków Tomasz Brachman. Do uprawiania biegów zachęcają także finanse, które nie są potrzebne aby zacząć. Później można sobie kupić odpowiedni strój i buty ale w porównaniu z innymi sportami nie są to znaczące koszty. – Dołączyć do AZS AWF Kraków może każdy, wystarczy opłacić roczną składkę 120zł oraz ubezpieczenie, a w zamian otrzyma się fachowa opiekę trenerską i bazę treningowa – zachęca trener Brachman.
Polecam ten sport - zwłaszcza pod koniec miesiąca! :)
olimpijskich zaliczanych do lekkiej atletyki. Pozornie powszechną, lecz nie do końca poznaną.
![]() |
| flickr.com/LeoReynolds |
Jako sport, biegi mają długą tradycję. Należą bowiem do dyscyplin opartych na naturalnym ruchu. Człowiek pierwotny był zmuszony do biegania, które z biegiem lat zaczął wykorzystywać do bardziej przyjemnych celów i rywalizacji.
Tradycyjnie musiałem odbyć „pierwszy” trening biegowy. Sport ten nie jest trenowany w grupach jak inne, lecz przeważnie indywidualnie. Aby odbyć prawdziwy trening skontaktowałem się ze specjalistami – doświadczonym trenerem oraz byłym zawodnikiem dystansów średnich (800m i 1500m). Jak się okazało nie wystarczy po prostu „iść biegać”, a trening biegowy jest bardziej skomplikowany. Składa się on z 5 elementów: tzw. "wybieganie” czyli bieg ciągły dwa razy w tygodniu po 10-15km, „zakres” czyli szybszy bieg ciągły 6-10km raz w tygodniu, bieg interwałowy ze zmianą szybkości tempa raz w tygodniu, trening wytrzymałościowy na siłowni (zimą) lub ćwiczenia biegowe w plenerze znane jako „skip A”, „skip B” itd. (latem), a także (przed startami w zawodach) bieganie konkretnych odległości.
![]() |
| flickr.com/Sangudo |
Pogoda w tym dniu wybitnie nie sprzyjała – padał deszcz, a dodatnia temperatura uraczyła nas dużą ilością mokrego śniegu. Jednak dla sportowców pogoda nie może być przeszkodą. Bieg rozpoczęliśmy bez specjalnej rozgrzewki, albowiem w tym rodzaju biegu nie występują nagłe zrywy, które mogą powodować kontuzje.
Taki rodzaj treningu biegowego przewiduje pokonanie 10-15km, które dla mnie początkującego biegacza wyglądały bardzo nierealnie. Po cichu liczyłem jednak na osiągnięcie jednego okrążenia błoń, które wynosi ok. 3,8km. Gdy ruszyliśmy, stopniowo obniżałem jednak swoje oczekiwania. Już po ok.700metrach zacząłem odczuwać lekki ból kostek. Zapewne z powodu braku odpowiedniego obuwia. – Buty są podstawą w bieganiu, amortyzują bowiem stawy i kręgosłup – mówi Michał Kocoń.
Biegłem jednak dalej, mimo uciążliwości. Kolejna pojawiła się mniej więcej w połowie okrążenia czyli po prawie 2 kilometrach – oddech stał się dużo cięższy niż na początku. Ale to mnie jeszcze nie zniechęciło. Ukończenie okrążenia stawało się coraz bardziej realne, choć muszę przyznać, że niewiele było w biegu przyjemności. Następną dolegliwością, która mnie spotkała okazał się ból i ciężkość łydek. Za to kostki i oddech sobie odpuściły przeszkadzanie i po chwili udało się osiągnać upragnione okrążenie!
![]() |
| flickr.com/Alfred Hermida |
Z czasem przyjemnych doznań jest więcej, a treningi są mniej uciążliwe. – Przyjemność pojawia się po ok.2 tygodniach treningów – przekonuje były zawodnik AZS AWF Kraków – Po pewnym czasie można biegnąc poczuć jakby się stało w miejscu, a świat naokoło się poruszał. Jest to niezwykłe poczucie swobody. Krajobraz się przesuwa jak gdyby się jechało samochodem. To jest właśnie cała przyjemność biegania, a zarazem niezależność. Można po prostu biec… ale zawsze można się zatrzymać. – dodaje.
Jest to sport dla osób w każdym wieku, zawsze można zacząć. - Dobrym przykładem jest wielokrotny medalista MP Piotr Klimczak, który zaczął trenować biegi w wieku 21lat. Biegi pozytywnie wpływają także na nasz organizm, a w szczególności układ krwionośny i mięśniowy, pozwalają rozładować stres po ciężkim dniu – wylicza zalety trener AZS AWF Kraków Tomasz Brachman. Do uprawiania biegów zachęcają także finanse, które nie są potrzebne aby zacząć. Później można sobie kupić odpowiedni strój i buty ale w porównaniu z innymi sportami nie są to znaczące koszty. – Dołączyć do AZS AWF Kraków może każdy, wystarczy opłacić roczną składkę 120zł oraz ubezpieczenie, a w zamian otrzyma się fachowa opiekę trenerską i bazę treningowa – zachęca trener Brachman.
Polecam ten sport - zwłaszcza pod koniec miesiąca! :)
![]() |
| flickr.com/aarmono |




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj